IELA™ › Blog › Ile trwa nauka angielskiego?
Blog IELA™ · 22 października 2026

Ile trwa nauka angielskiego? Policzmy uczciwie godziny

„Kiedy w końcu zacznę rozumieć? Kiedy zacznę mówić? Uczę się już tyle miesięcy…” – słyszę to bardzo często. Zanim odpowiem, zawsze proponuję jedno: policzmy razem.

Violetta Binczyk – native speaker (USA), uczę angielskiego od 14 lat, neuro-somatic English coach, twórczyni metody IELA™.

Rozumiem tę frustrację. Ktoś chodzi na zajęcia, stara się, a efektu nie widać tak szybko, jak by chciał. Ale bardzo często problem nie leży w zdolnościach, tylko w liczbach. Sprawdźmy je.

Rok nauki to nie jest rok nauki

Wiele osób zaczyna tak: jedne zajęcia w tygodniu i założenie, że po roku „będę mówić”. Brzmi rozsądnie. Policzmy:

Jeśli zajęcia trwają 60 minut, to 30–40 godzin w roku. Jeśli 45 minut – jeszcze mniej.

Na pierwszej rozmowie każdy kiwa głową: „tak, rozumiem”. A potem, po kilku miesiącach, wraca to samo pytanie: „Dlaczego jeszcze nie mówię?”. Wtedy przypominam: za nami dopiero 20, 30, może 40 godzin. To naprawdę bardzo mało.

Ile godzin potrzeba według CEFR?

Poziomy CEFR (A1, A2, B1…) to wspólna europejska skala znajomości języka. Według szacunków Cambridge English do poziomu A1 potrzeba ok. 90–100 godzin nauki z nauczycielem, a do B1 – czyli swobodnej rozmowy w codziennych sytuacjach – ok. 350–400 godzin.

Przy jednych zajęciach w tygodniu samo A1 to więc około 3 lata, często więcej.

Nie piszę tego, żeby kogoś zniechęcić. Piszę, żeby zdjąć z Ciebie poczucie, że „coś jest ze mną nie tak”. Nie jest. Po prostu oczekiwania nie pasują do liczby godzin.

Co się dzieje między zajęciami

Jest jeszcze jedna rzecz, o której rzadko się mówi: zadania domowe. Szczerze? Często nie są zrobione. Brak czasu, zmęczenie, „zrobię jutro”.

A to właśnie czas między zajęciami decyduje, czy angielski zostaje w głowie, czy wraca na zero przed kolejną lekcją. Godzina w tygodniu to za mało, żeby mózg uznał angielski za coś ważnego. Kilka minut codziennie działa często lepiej niż jedna długa sesja raz na jakiś czas.

Dlaczego moja praca to więcej niż angielski

Jako neuro-somatic English coach nie uczę tylko słówek i gramatyki. Na zajęciach obserwuję całość:

I na tej podstawie zmieniam zajęcia. Raz ktoś potrzebuje szybkich, dynamicznych ćwiczeń. Innym razem – spokoju, cierpliwości i wytłumaczenia czegoś po raz trzeci, innymi słowami. Czasem najpierw trzeba uspokoić oddech, a dopiero potem mówić.

To jest całość: język, ciało, emocje i nawyki. Nie sam podręcznik.

Mini-ćwiczenie: policz swoje godziny

Weź kartkę i odpowiedz szczerze:

Wyszło mniej, niż myślałeś/aś? To dobra wiadomość – teraz wiesz, co zmienić.

Mały krok na start: codziennie 10 minut w ruchu. Na spacerze albo przy porannym rozciąganiu powiedz na głos 3 zdania po angielsku o tym, co robisz: „I'm walking to the shop. It's cold today. I feel good.” Ruch pomaga zapamiętać, a głos uczy się mówić, nie tylko rozumieć.

Podsumowanie

Nauka angielskiego nie trwa „wiecznie”. Trwa tyle godzin, ile naprawdę jej poświęcisz. Kiedy przestajesz liczyć miesiące, a zaczynasz liczyć godziny i małe codzienne kroki, frustracja zwykle maleje.

Jeśli czujesz, że rozumiesz, ale nie potrafisz mówić, przeczytaj też: Rozumiem angielski, ale nie mówię →

A jeśli chcesz, żebyśmy razem sprawdzili, ile i jak możesz się uczyć w swoim tempie – zapraszam na zajęcia w Myślenicach albo online.

Zobacz, jak wyglądają zajęcia dla dorosłych →

Gotowa/Gotowy na reset językowy?

Pierwsze 5 minut rozmowy wystarczy, żeby sprawdzić, czy IELA™ jest dla Ciebie. Zadzwoń, bez zobowiązań.

530 248 784 Zapisz się online WhatsApp